S.Z.K.O.Ł.A. społeczny zakład karno-opiekuniczy łączący analfabetów.
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
Zakładki:
Blogi znajomych
RSS
niedziela, 11 marca 2007
cukiereczkowym brokacikom mówimy stop!!

tak tak wiem dawno niepisałam ale  tera musze troszke tu posprzatac hehe napisze otym jak bardzo  nienawidze  z różowiałych damulek kture mi żecie zatrówają.

kiedy siedzi sie przed  taką i wdycha sie te opary zróżowiałego i cukierkowatego powietza to odechciewa sie   uczenia ja niemoge pracowac w takich warunkach kiedy to rózowe chuchro domnie podchodzi to reaguje tak jak kazdy  czyli

to sie nazywa udawac trupa albo tak jakos ja wkazdym innym razie nieudaje trupa bo no wiecie...

większosic takich lasek  przy tablicy wygląda niejwięcej tak

może i podnieca to facetów ale jak ja widze dziewczyne  której widac  majtki i tyłek to odrazu mi sie niedobrze robi bo  nielubie patrzec na te niedomyte tyłki  i brudne majtki.

nielubie tagrze patrzec na 3 dniowy makijaż dziewczyny tego rodzaju jak sie lepiej przyjrzec to podcierają se tylko leciutko oczy i nakładają nowy makijaż bleeee....

jeżeli ktos napotka taka różową przecukszona laseczke to jest proszony o skomętowanie tej notki .

osoby które nielubia takich panienek tagrze sa proszeni o komy.

21:34, dj_szuflada
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 stycznia 2007

dzis napisze krudko i zwięzile  w poniedziałek zostałam brutalnie  porównana do wokalisty th osobisice niemam nic donich ale wolała bym zeby mnie nieporównywano do nikogo.

a ogulnie to dzisaj była sielanka hehe jestem człowiek szczęsiliwy poniewarz pszyjerzdza domnie moja psiapsiuła koko dawno dziewoj niewidziałam.

pozdro dla emili , moniki , koko , oli(sorki za pszepaske ^ ^ ") , dawida , kaczorka , i tych  kturzy mnie lubią :3

14:37, dj_szuflada
Link Komentarze (1) »
niedziela, 14 stycznia 2007

wspułczuje dziecią kture wsiąkneły w pszescieradło.

opowiem wam muj sen by bardzo derastyczny ..hm..ale wsumie mogło byc to jakies wspomnienie eh..niewarzne.

jestem w domu mam pułtorej roczku nagle podchodzi domnie moja siostra i bije mnie łyrzką od jogurtu wtedy do akcj wparował mój brat miałam nadzieje ze mi pomorze ale on terz mnie zaczoł bic .

ja z piskiem zwiałam do rodziców ciekawe bo niezwracali namnie ówagi

(eh zostałam zlana ciepłym moczem)szrpałam za spudniczke mojej mamy i wrzeszczałam (to ja potrafiłam gadac??)ale nadal nikt namnie niezwracał uwagi.

poczym poczułam rze wznosze sie w gure(jupi ja latam )odwrucuiłam twarz i ujrzałam moją ciocie(ona nierzyje)no narescie ktos mnie zaówarzył.

-zaniose cie do rodzenistwaq aniu

-aa co nie a a zostaw mnie!!

 kiedy widziałam jak moja siostra podchodziła z mojm bratem  domnie 

to ogarneło mnie pszerarzenie ale tymrazem olka miała w dłoni piłe łanicuchową a arti  miał  młotek...aaaaaaaaa

-aaaa o rety  uf obudziłam sie  co za koszmar orety ...

nigdy więcej niebęde jadła cipsów na wieczur(chociesz w sumie czemu nie

pozdro dla :

koko , moniki , oli , emili , dawida , magdy , cieptaka , i wogule :3

17:33, dj_szuflada
Link Komentarze (1) »

,,Kocham w Tobie coś, dobrze nie wiem co,
Może uśmiech Twój, może dotyk rąk,
Może oczu blask, co przekornie lśni,
Gorących warg smak co noc mi się śni

OooOo ja najchetniej bym Cie zjadła!!

Kiedy widzę cię, sama zmieniam się
Powietrza mi brak, cały świat na wspak
Słowa plączą się, myśli, Bóg wie gdzie
Co powiedzieć mam, by zatrzymać cię?"

piosenka dedykowana jackowi :* :3

17:07, dj_szuflada
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 stycznia 2007
postanowiłam pisac opowiadania szkolne

bochaterowie  dobrzy:ja (tefal) , kaska , ada , monika , łajnona , matylda  , dawid .

bochaterowie zili : baska , emila , paweł , kuba

pewnego razu weszłam se do szkoły no normalka tak jak zawsze najpierw opiepsz zato czego niezrobiłam puziniej tum ludzi  no po dostaniu sie na korytarz pszywitaniu sie z ludzimi poszłam sie pszejsic w poszukiwaniu  moniki . po jakims czasie znalazłam ją stała razem z baską , emilą 

pszywitałam sie znią :

-:*hejka co tam  człowieczku

-a nic takiego

eh jak zawsze baska i emila zaczeły sie hichotac zakładam ze zemnie

widziałam jakie beznadziejne miny strzelała baska (czy ona niemorze poczwiczyc min pszed lustrem naprawde ma beznadziejną morde)

podeszła domnie ada  no tesz sie pszywitałam  .ej chwileczke czy ona mi czasem niemiała pszyniesc kluczyka do szfki?!i zaczełam:

-ej miałas mi kluczyk pszyniec

-wops sorki znalesci niemogłam na poniedziałek ci pszyniose **''

-eh niech ci będzie

po pewnym czsie   zaczoł dzwonic dzwonek  (czy to dranstwo musi tyle chałasu robic)

zaczeła sie lekcja matematyki  no curz praca klasowa

kiedy wszyscy napisali zaówarzyłam ze emila  prosi o wyjsice do pielęgniargi wyszła z klasy z rękoma na twarzy asz sie pszestraszyłam (wkonicu moja była przyjaciułka )

po lekcj  zaproponowałam monice bysmy poszły do emili zobaczyc co jej jest

weszłysmy do pokoju pielęgniarki emila siedziała na krzesile podeszłam doniej i ukucłam pytając ją co jej jest ona mi opowiedziała ze łzami w oczach ze ma zagrorzenie z matmy

no asz mji sie jej rzal zrobiłao.do  pomieszczenia weszła ada i baska 

kucając pszy emili  i pocieszając ją.

pielęgniarka zaczeła sie dopytywac mnie:

-jak sie czujesz aniu??

-aaa dobrze ja tylko do kolerzanki

wtym baska sie wydarła namnie :

-to niejest twoja kolerzanka

hm.. 1 powiedziała do emili ''to'' czyli jak do rzeczy po 2  czy mi sie zdaje czy baska wybiera przyjaciół emili no trudno niemoja sprawa ja poprostu sie zmartwiłam.

po pszerwie był wf i tam sie działo...

oj sorki musze koniczyc .  częsci dalsza nastąpi

19:10, dj_szuflada
Link Dodaj komentarz »

eh juz mi lepiej pisze ta notke bo mi sie humorek poprawił .

Pszypomniałam se co sie działo dzis na pszerwie opowiem wam o cudownym zwiąsku między kaczorkiem a łajnoną(łajnona to facet a kaczor to dziewczyna)

siedziłysimy se na parapecie  w szkole  między piętrami  ja kaczor łajnona  matylda( były łajnony )nagle kaczor złapała za ręke łajnony i powiedziała:

-jak mnie kochasz to mnie pusic

chłopaczyna sie zestresowała i pusciła pszez pszypadek co oznaczało miłosc

-a jednak mnie kochasz

-blle no co ty fuj(gejowskim głosem powiedział)

ah kochasz mnie dziękuje łajnona (swym nietypowym urokiem powiedziała )

-wes pszestan kobieto

na to wszystko patrzyłam ja , ada , matylda , kaska i wszyscy sie rylismy prucz łajnony najwyraziniej zazdrosny był

nagle kaczor oburzona krzykneła

-aaaa on mi dziecko zrobił

ja nato niedosłyszawszy odpowiedziałam

-co  ?! ty mu dziecko zrobiłas jakim cudem???!!!

wszyscy sie smiali hahaha

kaczor zamilkła i spojrzała namnie  mówiąc powarznym głosem

-nie !! on mi !! ta łajza !!

wszyscy w simiech no curz teraz mam kolege który w ciąrzy jest lol

będe mu lody pszynosiła . :#

18:49, dj_szuflada
Link Dodaj komentarz »
sorki za błędy

pisze tą notke ze względu na moja nude i moje 3 powody złosc . musze napisac jak to bezmuzgie warzywo (czyli moja siostra) wystawiła mnie i mojego super mega fajnego chłopaka do wiatru w mojm  pszypadku pod wiatr  jej beznadziejna wymówka  spowodowała umnie nagły atak  agresji  gdyby nie jacek pewnie rzuciła bym sie na cos albo na kogos .

następnym powodem jest  moje utrapienie które rujnuje mi życie  swom obecnoscią gdyby nie muj szacunek do ludzi i pochamowanie pewnie juz dawno bym  ją uderzyła albo bym jej powiedziała cos niemiłego

i ostatnie mój powud to  ocenki oh skąd sie wzieły te dwóje i jedynki pszeciesz ja taka pilna jestem. :3  :3

pozdro dla : koko , moniki , jacka:3  , dawida , kaczora . padlinki , smerfetki(a to zakała rodziny) , i wszystkich mniej warznych:)

18:36, dj_szuflada
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 grudnia 2006
Na jawie
Witam szanownych czytelników. Jesli notka wzbudzi w was niepokój, strach, wspołczucie i wywoła u was koszmary senne lub wysypke- nie biore za to odpowiedzialności.
Opowiem o moim snie...a raczej koszmarze. Jak każdy dobry koszmar musi sie zaczynac w szkole.Wchodzac (dla tych, którzy nie wiedzą własnie zaczełam opowiadać) do szkoły pierwsze co rzuca sie w oczy, sa istoty chodzace na czterech kończynach (oni pełzają) zwanymi nauczycielami. Są to najwięksi krwiożercy roślinożercy. Zazwyczaj chowają się za zamkniętymi drzwiami, które przenosza ich w inny wymiar, gdzie swobodnie jedza sałate i wąchaja korektor. Ten wymiar nazywa się Pokoj Nauczycielski. Wyjście z tego wymiaru moga przepłacić życiem. Drugą istotna rzeczą, która wpada w oczy są uczniowie, którzy jaraja blanty albo zamieniaja się skarpetkami. Ja jestem tym drugim. Pytanie do czytelników: czy wytrzymujecie napięcie? Siedz spokojnie! Nie oddychaj! Wstrzymaj mocz! Ok to jedziemy dalej...Na lekcji żucia gumy uczymy się żuc gumy. Wkońcu cóż innego mamy robić? Dobra koczę ta notkę bo ja nie wytrzymam tego napięcie:P Ide do klopa. Nara!
14:49, dj_szuflada
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 listopada 2006
osram

                                 osram...

mimiejszym chce podziękowac  mojm pracownikom  takim jak

*szmbonurek monika

*dozorca emila

*tanczącej z tszepakiem karolinie

*kajtkowi oli

osby te zostaną nagrodzone złotą statułetką

białej krowy.

pozdrawiem ludzi takich jak:

$ padlinke

$ jacka

$ huberta

$ darka

$ ciaptaka

i dwa słowa na zakonczenie:

kazdy błąd kobiety jest winą męzczyzny :) buziole ziomy

                                                      

14:29, dj_szuflada
Link Komentarze (4) »
środa, 01 listopada 2006
hehehehe naiwniak

Bóg mówi do Adama:
- Adam daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No proszę Adam daj!!
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie

Jak doszło do rozmnożenia ludzi na ziemi skoro Adam i Ewa mieli dwóch synów: Kaina i Abla, który został zamordowany?

18:49, dj_szuflada
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3