Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi znajomych
|
niedziela, 11 marca 2007
cukiereczkowym brokacikom mówimy stop!!
tak tak wiem dawno niepisałam ale tera musze troszke tu posprzatac hehe napisze otym jak bardzo nienawidze z różowiałych damulek kture mi żecie zatrówają. kiedy siedzi sie przed taką i wdycha sie te opary zróżowiałego i cukierkowatego powietza to odechciewa sie uczenia ja niemoge pracowac w takich warunkach kiedy to rózowe chuchro domnie podchodzi to reaguje tak jak kazdy czyli to sie nazywa udawac trupa albo tak jakos ja wkazdym innym razie nieudaje trupa bo no wiecie... większosic takich lasek przy tablicy wygląda niejwięcej tak
nielubie tagrze patrzec na 3 dniowy makijaż dziewczyny tego rodzaju jak sie lepiej przyjrzec to podcierają se tylko leciutko oczy i nakładają nowy makijaż bleeee.... jeżeli ktos napotka taka różową przecukszona laseczke to jest proszony o skomętowanie tej notki . osoby które nielubia takich panienek tagrze sa proszeni o komy.
wtorek, 16 stycznia 2007
dzis napisze krudko i zwięzile w poniedziałek zostałam brutalnie porównana do wokalisty th osobisice niemam nic donich ale wolała bym zeby mnie nieporównywano do nikogo. a ogulnie to dzisaj była sielanka hehe jestem człowiek szczęsiliwy poniewarz pszyjerzdza domnie moja psiapsiuła koko dawno dziewoj niewidziałam. pozdro dla emili , moniki , koko , oli(sorki za pszepaske ^ ^ ") , dawida , kaczorka , i tych kturzy mnie lubią :3
niedziela, 14 stycznia 2007
wspułczuje dziecią kture wsiąkneły w pszescieradło. opowiem wam muj sen by bardzo derastyczny ..hm..ale wsumie mogło byc to jakies wspomnienie eh..niewarzne. jestem w domu mam pułtorej roczku nagle podchodzi domnie moja siostra i bije mnie łyrzką od jogurtu wtedy do akcj wparował mój brat miałam nadzieje ze mi pomorze ale on terz mnie zaczoł bic . ja z piskiem zwiałam do rodziców ciekawe bo niezwracali namnie ówagi (eh zostałam zlana ciepłym moczem)szrpałam za spudniczke mojej mamy i wrzeszczałam (to ja potrafiłam gadac??)ale nadal nikt namnie niezwracał uwagi. poczym poczułam rze wznosze sie w gure(jupi ja latam )odwrucuiłam twarz i ujrzałam moją ciocie(ona nierzyje)no narescie ktos mnie zaówarzył. -zaniose cie do rodzenistwaq aniu -aa co nie a a zostaw mnie!! kiedy widziałam jak moja siostra podchodziła z mojm bratem domnie to ogarneło mnie pszerarzenie ale tymrazem olka miała w dłoni piłe łanicuchową a arti miał młotek...aaaaaaaaa -aaaa o rety uf obudziłam sie co za koszmar orety ... nigdy więcej niebęde jadła cipsów na wieczur(chociesz w sumie czemu nie pozdro dla : koko , moniki , oli , emili , dawida , magdy , cieptaka , i wogule :3
,,Kocham w Tobie coś, dobrze nie wiem co, piosenka dedykowana jackowi :* :3
piątek, 12 stycznia 2007
postanowiłam pisac opowiadania szkolne
bochaterowie dobrzy:ja (tefal) , kaska , ada , monika , łajnona , matylda , dawid . bochaterowie zili : baska , emila , paweł , kuba pewnego razu weszłam se do szkoły no normalka tak jak zawsze najpierw opiepsz zato czego niezrobiłam puziniej tum ludzi no po dostaniu sie na korytarz pszywitaniu sie z ludzimi poszłam sie pszejsic w poszukiwaniu moniki . po jakims czasie znalazłam ją stała razem z baską , emilą pszywitałam sie znią : -:*hejka co tam człowieczku -a nic takiego eh jak zawsze baska i emila zaczeły sie hichotac zakładam ze zemnie widziałam jakie beznadziejne miny strzelała baska (czy ona niemorze poczwiczyc min pszed lustrem naprawde ma beznadziejną morde) podeszła domnie ada no tesz sie pszywitałam .ej chwileczke czy ona mi czasem niemiała pszyniesc kluczyka do szfki?!i zaczełam: -ej miałas mi kluczyk pszyniec -wops sorki znalesci niemogłam na poniedziałek ci pszyniose **'' -eh niech ci będzie po pewnym czsie zaczoł dzwonic dzwonek (czy to dranstwo musi tyle chałasu robic) zaczeła sie lekcja matematyki no curz praca klasowa kiedy wszyscy napisali zaówarzyłam ze emila prosi o wyjsice do pielęgniargi wyszła z klasy z rękoma na twarzy asz sie pszestraszyłam (wkonicu moja była przyjaciułka ) po lekcj zaproponowałam monice bysmy poszły do emili zobaczyc co jej jest weszłysmy do pokoju pielęgniarki emila siedziała na krzesile podeszłam doniej i ukucłam pytając ją co jej jest ona mi opowiedziała ze łzami w oczach ze ma zagrorzenie z matmy no asz mji sie jej rzal zrobiłao.do pomieszczenia weszła ada i baska kucając pszy emili i pocieszając ją. pielęgniarka zaczeła sie dopytywac mnie: -jak sie czujesz aniu?? -aaa dobrze ja tylko do kolerzanki wtym baska sie wydarła namnie : -to niejest twoja kolerzanka hm.. 1 powiedziała do emili ''to'' czyli jak do rzeczy po 2 czy mi sie zdaje czy baska wybiera przyjaciół emili no trudno niemoja sprawa ja poprostu sie zmartwiłam. po pszerwie był wf i tam sie działo... oj sorki musze koniczyc . częsci dalsza nastąpi
Pszypomniałam se co sie działo dzis na pszerwie opowiem wam o cudownym zwiąsku między kaczorkiem a łajnoną(łajnona to facet a kaczor to dziewczyna) siedziłysimy se na parapecie w szkole między piętrami ja kaczor łajnona matylda( były łajnony )nagle kaczor złapała za ręke łajnony i powiedziała: -jak mnie kochasz to mnie pusic chłopaczyna sie zestresowała i pusciła pszez pszypadek co oznaczało miłosc -a jednak mnie kochasz -blle no co ty fuj(gejowskim głosem powiedział) ah kochasz mnie dziękuje łajnona (swym nietypowym urokiem powiedziała ) -wes pszestan kobieto na to wszystko patrzyłam ja , ada , matylda , kaska i wszyscy sie rylismy prucz łajnony najwyraziniej zazdrosny był nagle kaczor oburzona krzykneła -aaaa on mi dziecko zrobił ja nato niedosłyszawszy odpowiedziałam -co ?! ty mu dziecko zrobiłas jakim cudem???!!! wszyscy sie smiali hahaha kaczor zamilkła i spojrzała namnie mówiąc powarznym głosem -nie !! on mi !! ta łajza !! wszyscy w simiech no curz teraz mam kolege który w ciąrzy jest lol będe mu lody pszynosiła . :# sorki za błędy
pisze tą notke ze względu na moja nude i moje 3 powody złosc . musze napisac jak to bezmuzgie warzywo (czyli moja siostra) wystawiła mnie i mojego super mega fajnego chłopaka do wiatru w mojm pszypadku pod wiatr jej beznadziejna wymówka spowodowała umnie nagły atak agresji gdyby nie jacek pewnie rzuciła bym sie na cos albo na kogos . następnym powodem jest moje utrapienie które rujnuje mi życie swom obecnoscią gdyby nie muj szacunek do ludzi i pochamowanie pewnie juz dawno bym ją uderzyła albo bym jej powiedziała cos niemiłego i ostatnie mój powud to ocenki oh skąd sie wzieły te dwóje i jedynki pszeciesz ja taka pilna jestem. :3 :3 pozdro dla : koko , moniki , jacka:3 , dawida , kaczora . padlinki , smerfetki(a to zakała rodziny) , i wszystkich mniej warznych:)
niedziela, 10 grudnia 2006
Na jawie
Witam szanownych czytelników. Jesli notka wzbudzi w was niepokój, strach, wspołczucie i wywoła u was koszmary senne lub wysypke- nie biore za to odpowiedzialności. Opowiem o moim snie...a raczej koszmarze. Jak każdy dobry koszmar musi sie zaczynac w szkole.Wchodzac (dla tych, którzy nie wiedzą własnie zaczełam opowiadać) do szkoły pierwsze co rzuca sie w oczy, sa istoty chodzace na czterech kończynach (oni pełzają) zwanymi nauczycielami. Są to najwięksi krwiożercy roślinożercy. Zazwyczaj chowają się za zamkniętymi drzwiami, które przenosza ich w inny wymiar, gdzie swobodnie jedza sałate i wąchaja korektor. Ten wymiar nazywa się Pokoj Nauczycielski. Wyjście z tego wymiaru moga przepłacić życiem. Drugą istotna rzeczą, która wpada w oczy są uczniowie, którzy jaraja blanty albo zamieniaja się skarpetkami. Ja jestem tym drugim. Pytanie do czytelników: czy wytrzymujecie napięcie? Siedz spokojnie! Nie oddychaj! Wstrzymaj mocz! Ok to jedziemy dalej...Na lekcji żucia gumy uczymy się żuc gumy. Wkońcu cóż innego mamy robić? Dobra koczę ta notkę bo ja nie wytrzymam tego napięcie:P Ide do klopa. Nara!
wtorek, 14 listopada 2006
osram
osram... mimiejszym chce podziękowac mojm pracownikom takim jak *szmbonurek monika *dozorca emila *tanczącej z tszepakiem karolinie *kajtkowi oli osby te zostaną nagrodzone złotą statułetką białej krowy. pozdrawiem ludzi takich jak: $ padlinke $ jacka $ huberta $ darka $ ciaptaka i dwa słowa na zakonczenie: kazdy błąd kobiety jest winą męzczyzny :) buziole ziomy
środa, 01 listopada 2006
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||